[ECHO SLONSKA]  [ FORUM]  [SERVIS]  [SLONSK]  [RUCH AUTONOMII ŚLĄSKA]

www.Slonsk.com 
KONTAKT:  post@Slonsk.com 

  INFORMACJA

 SERVIS-HOME

 INFORMACJE

 PUBLIKACJE

 MINIATUREN

 INTERNET

 SUCHMASCHINE


 ORGANIZACJE

 REGIOPOLIS

Reden-Denkmal

A któż to taki jest ten von Reden?


A któż to taki jest ten von Reden?

Już przedwojenny historyk Huty Królewskiej prof. Adam Pobóg-Rutkowski pisał jako, że Reden pozostawił „po sobie szczytną i wdzięczną pamięć u ludności śląskiej”.

Polski historyk prof. Jan Drabina wyraził się: „Szkoda, że w Chorzowie zniknął monument poświęcony Redenowi, jednemu z twórców podstaw przemysłu w rejonie późniejszego miasta”.

Słowa Przemysława Nadolskiego z 1996 roku: „Nieodparcie przychodzi na myśl refleksja, czy nie byłaby celowa odbudowa niektórych pomników... jak chociażby Fryderyka Wilhelma von Reden. Jest to przecież część górnośląskiego dziedzictwa”.

Ale w Niemczech?

„Cóż to za postać? - trzy razy modelowana w przeciągu 150 lat przez różnych wielkich rzeźbiarzy,

żaden król czy cesarz nie doznał tej przyjemności - a ktoś tam na Górnym Śląsku - Friedrich von Reden - kto to jest?” - zapytał mnie z Berlina przyjaciel w dialogowej linii internetowej w temacie rzeźbiarza Theodora Kalide i Augusta Kissa. Tak, stawiano i burzono, stawiano i burzono, wiadomo na Śląsku, do trzech razy sztuka.

Niestety ten zacny człowiek dla tej krainy, dawniej też dla Prus, ale i dla Polski sanacyjnej, i też dla Rzeszy Niemieckiej, i dla Polski komunistycznej przysłużył się niezmiernie wiele, można powiedzieć, jak nikt inny. Pomimo to w Polsce jest nieznanym, i o dziwo w Niemczech też - nawet w encyklo-pedii nie doświadczysz nazwiska von Reden.

Tak to prawda - F. von Reden stał się Ślązakiem! Ten to urodzony 23. 3.1752 roku w Hameln u zbiegu rzeki Wezery i Hameli nieopodal Górnego Harzu ale już w Dolnej-Saksonii. Jego czyny dla naszej krainy od Mysłowic po Kowary w Sudetach pozostawiły ślady nie do zatarcia, a dzięki którym rozsławiły jego imię po wsze czasy!

To tak jak z Górnoślązakami typu August Kiss - wspaniały rzeźbiarz rodem z Paprocan, kiedyś z krainy Pless - domowiny dziś Pszczyńskiej. W Niemczech mało znany bo traktowany zawsze jako Górnoślązak, w Polsce też prawie nieznany, ponieważ jest traktowany jako Niemiec.

Niestety proszę Państwa, dotyczy to nie tylko wielkich, ale przenosi się to traktowanie również na nas, małych, po obu stronach Odry - przez innych, też po obu stronach tej rzeki.

Fryderyk von Reden „rozsiewał” kopalnie, huty, infrastrukturę śląską na Śląsku prawie wszędzie, korzystali wówczas mieszkańcy tej krainy i wielu Polaków z Galicji, przybyłych za chlebem do wówczas już Europy, Europy bardziej, niż gdzie indziej!

Wiedział Reden, utytułowany przez króla Fryderyka Wilhelma II w 1786 roku tytułem hrabiowskim, von Reden, jak stworzyć potencjał gospodarczy wówczas Prus na Śląsku. Znał też warunki jakie trzeba było dotrzymać, by przetrwały te warsztaty pracy na dalsze dziesiątki lat.

Gdy przemocą wszedł Napoleon w 1806 roku do Prus, wstawia się Fryderyk von Reden osobiście u cesarza, broniąc swoje stworzone fabryki i huty - warsztaty pracy dla wszystkich. Wiedział o tym jak szybko można ten potencjał gospodarczy zniweczyć. Zamknięte kopalnie zostałyby automatycznie zalane wodą gruntową, a piece hutnicze zastygłe w ich „sercu”, zniweczyłyby ogrom prac wraz z utratą warsztatów prac dla Polaków Ślązaków i Niemców. Francuzi, wieczny wróg Niemiec, plądrowali, niszczyli co się dało. Pertraktując z Napoleonem z myślą o nie dopuszczeniu do takiego stanu, został Reden potraktowany przez Prusy jak zdrajca. Nie miano jeszcze pojęcia o technicznych warunkach egzystowania tak skomplikowanej wówczas gospodarki przemysłu ciężkiego, z pierwszymi wtedy prymitywnymi maszynami parowymi, cudami techniki, pozwalającymi pompowanie zbierającej się stale wody w kopalniach. Do dzisiaj wypominają to Niemcy Friedrichowi von Reden, nie umieszczając go nawet w encyklopedii.

Co uczynili Polacy i Rosjanie po maju 1945 - pozwolili dwujęzycznym Ślązakom na „Czarnym” i sudeckim zagłębiu wałbrzyskim dalej pracowaś na tych objektach, bo tylko oni znali ten rodzaj gospodarki. Przybyli do małej ojczyzny, jako repatrianci z Kresów Wschodnich, Polacy nie znali się na przemyśle, byli oni chłopami z roli i pastwisk, czy profesorami lwowskich uczelni.

Ale co zrobili Polacy w 1939, przed wojną i w 1946 po wojnie - skupiając nienawiść hitlerowską, zemścili się na napisach w języku niemieckim - na pomniku i cokole tego wielkiego człowieka, służącego w sumie ludziom tej krainy.

Ten, jeden z pierwszych budowniczych mostów międzyregionalnych, europejskich, nie uwzlędniając zmieniającej się zawsze polityki na tych to sąsiedzkich terenach - został poniżony zarówno przez Niemców jak i Polaków.

Znalazła się grupa ludzi dobrej roboty, trzeźwo myślących, też międzyregionalnie, europejsko, ludzko - w Chorzowie. Miłośnicy Fryderyka von Reden z ich utworzonym stowarzyszeniem, z odwagą realizują czyn ponad miarę - w obecnym czasie zdobywają się na oddanie czci tradycji śląskiej, kontynuując co było dobre na Górnym Śląsku.

Pomimo straszenia sądowego w Chorzowie, oddolnych przeciwników ponownego postawienia pomnika, ludzi chcących tu innej tradycji i kultury, być może dalej z niewiedzy, o pozytywnym charakterze dążeń Redena - doprowadzono do celu. Postawienie po raz trzeci pomnika jednemu z nas, Ślązakowi, dla nas kiedyś oddanego, świadczy o wielkim rozsądku, prawości i przywiązania obecnych mieszkańców do kultury domowiny śląskiej. A stałe wracanie, z powrotem do wrogości z Redenem związanej, to jawny przykład niesprzyjających typów ludzi z tego teren, najczęściej tu kiedyś przybyłych, chcących tę ziemię „rzeźbić” na ich sposób, inny. Daje to wiele do myślenia władzom polskim - z jakim „potencjałem myślicieli” idą do EU, z której czerpią już teraz środki z wielu fundacji EU, dla potrzeb przyszłego członkostwa wspólnej Europy. Dziwnym jest faktem, gdy rządzący z uśmiechem na twarzy obłapiają się z członkami EU, licząc stale na brakujące Polsce pieniądze, nie chcąc się cofać, ale iść z postępem światowym, ale i równocześnie pozwalają „małym nieuświadomionym” tępić i rozniecać wszystko, co ma dalej burzyć i nie rozwijać tej krainy. Jest to smutne, zastraszające, świadczące o małej aktywności uświadamiającej przyszłych obywateli, już od 2004 roku w EU.

Wielu na stanowiskach w Polsce jest przeciwnikiem sąsiednich Czechów, Rosjan, i Niemców - to nie ludzi, lecz system należałoby winić, czemu winni są dzisiejsi współcześni, ludzie jak kiedyś Reden, on nazwiska niestety nie zmieni na „Redeński”, by komuś znów nie przyszedł pomysł niszczenia co „germańskie” od 2000 lat.

Smutne to dzisiaj, jak kiedyś prusacy wypomnieli Fryderykowi von Reden zdradę na rzecz Śląska, tak do dzisiaj również w Polsce jest wielu jemu przeciwnych, kojarząc go z „niemiecką przeszłością” ostatnich minionych lat. Pomnik Redena to wielki pomost europejskiego pojednania sąsiednich regionów, to nowa epoka wzajemnych dobrych stosunków mieszkańców po obu stronach Odry.

Kto czytał już wcześniej Władysława Niemierskiego „ Fryderyk Reden 1752 - 1815”, pracę Muzeum Śląskiego w Katowicach, albo z literatury przemysłowej A. Bocheńskiego zmianki w literaturze polskiej - zwiastuni niezależnych grup literatów - przypominających o zaszłych czasach z Redenem na Śląsku związanych.

Pochwalmy czyn Chorzowian, na czele z panem Romanem Liczbą, przewodniczącym Komitetu Odbudowy i Rekonstrukcji Pomnika Hrabiego Redena w Chorzowie, pochwalmy Przemysława Nadolski za jego wytrwałe dążenia kultywowania śląskiej tradycji tego regionu. Szukajmy takich ludzi, chcących dobrze w czasach nam epokowych, z tradycji przeszłoście śmiało w przyszłość wkroczyć - pokazać innym co mamy, z czym idziemy do Europy Unijnej.

Duchowe wsparcie prof. Jana Drabina i dr Jacka Kurek, rzeźbiarza z Paprocan Augusta Dyrdy wspaniale kontynuującego tradycję i koleje losu różnych epok śląskich, a który to u schyłku życia twórczego, wykonał po Theodorze Kalide, górnośląskiego rzeźbiarza z Chorzowa, wspaniałe dzieło - rzeźbę ni to Prusaka, Niemca ni to Polaka - więc zasłużonego nam Ślązaka.

Rada Miejska Chorzowa z prezydentem tego miasta, oraz kustorz tego miasta R. Szopa są również odpowiedzialni za finansowe i organizacyjne, wspólne dążenia do prawdy historyczej tego terenu. Dzieło ludzi dobrej roboty - nasuwa się znów na usta - jak dawniej w 1847 z pomysłem Franza von Winckler - z pierwszym pomysłem realizacji pomnika, człowieka z tego terenu - za zasługi dla nas do dziś owocujące, dla człowieka, który kojarzy się tylko ze Śląskiem!

Na czele z F. von Winckler z Miechowic, przewodniczącego komitetu roboczego w 1850 roku w hucie „König” - Hucie Królewskiej (Hucie Kościuszko zwanej dzisiaj) zebrały się władze miasta regionu i państwa wraz z członkami:

hrabią Heinz Heinrich X. von Hochberg zu Pless, hrabią Hugo Henkel von Donnersmarck zu Siemianowitz. Walther-Croneck - przedstawiciela hrabiego von Giesche, von Tischowitz z Beuthen, von Oeynhausen z Breslau - zarządzający Przemysłem Węglowym, Kühnemann z Tarnowitz, Prof. Dr. Kuh z Ratibor, von Olfers z Muzeum Berlińskiego, przedstawicieli Grundmanna z Kattowitz. Do przedstawicieli należeli również: z różnych wyższych urzędów i stanowisk przemysłu śląskiego - Schmidt i von Pannewitz z Tarnowitz, Kalide jako główny nadzorujący Hutą Gleiwitz, Edler z Siemianowitz, nadinspektor hutniczy z Königshütte, Prinz von Carolath z Zabrze, M. Friedländer z Beuthen, von Carnall z Berlina, Naglo z Laura-Hütte, A. Schreiber z Dziedzkowitz.

Przy udziale Chorzowianina, Theodora Kalide odlano w Berlinie posąg von Redena wysokości 3 metrów. Pomnik odsłonięto przy udziale samego króla Prus, Friedricha Wilhelma IV. w dniu 29. 8. 1853.

Drugi posąg rzeźbiony przez Drobka i mistrza Lehmanna odlano w Gleiwitz w 1940 roku. Trzeci model do odlania w brązie przygotował na zamówienie Chorzowskich Miłośników Redena w kwietniu 2002 - August Dyrda z Tychów, do odlaniem przez Sobocińskiego w Przedsiębiorstwie Art Product w Poznaniu. Na jego lokalizację przeznaczono nie „Wzgórze Redena” lecz samo cen-trum Chorzowa - Plac Hutników, obok byłej Huty Królewskiej, która to już nie istnieje od paru lat.

Uroczyste odsłonięcie pomnika nastąpi 6 września w udziale przedstawicieli władz miasta Chorzów, ludzi kultury i przemysłu ze Śląaska , mieszkańców Bukowca i Tarnowskich Gór, rodziny von Reden, oraz niezliczonych mieszkańców samego Chorzowa i sąsiednich miast, wraz z wieloma sympatykami i ze Stowarzyszeniem Miłośników Chorzowa im. Juliusza Ligonia.

Poleca się książeczkę Arnd von Reden z Mühlacker z 2001 roku pt.

„Friedrich von Reden” - zum 250. Geburtstag - 23. März. 2002 wydaną poprzez komputerową emisję, z artykułami: Kurta Mendel, Iris B. Hartmann, Frank Eberhardt i Güntera Grundmann.

Poleca się również internetowy adres: www.Redenhof.de

W trzech językach, od śmierci tego wielkiego człowieka, po 1815 roku, w grocie skalnej w Bukowcu pod Karkonoszami wyryto słowa:

„Przystąpcie bliżej Jego grobu,
Jego, człowieka genialnego,
Który także Wam był bliski,
Zachowajcie jego grób, nieskażony,
Jego, człowieka o dobrym sercu,
Bo on był Waszym bratem”.

Glück Auf
Kulturreferent der Bundesheimatgruppe - Plesser Land e.V.
Peter Karl Sczepanek

von Reden

Kopf nach Kalide
aus dem Jahr 1851

PS.

  1. Od 6.09.2002, w Chorzowie przy Placu Hutników, po odsłonięciu pomnika będzie można odczytać w języku polskim:

Fryderyk Wilhelm hrabia von Reden,
ur. 23. marca 1752, zm.3.lipca 1815

Miłośnicy Miasta Chorzów
po zniszczeniach zrekonstruowali pomnik wielkiego człowieka,
twórcy przemysłu XVIII i XIX wieku na Śląsku,
oddając tym cześć Fryderykowi Wilhelmowi Hrabiemu von Reden.
Miłośnicy Chorzowa - 6.9.2002 - Chorzów

 

Co oznacza w tłumaczeniu na język niemiecki:
(Die Rückseite):

Die Chorzów-Stadtfreunde,
nach der Zerstörung, haben das Denkmal rekonstruiert, von großem Mensch,
dem Gründer in XVIII und XIX Jh. der schlesischen Industrie,
und ihm die Ehre geben wollten, dem Friedrich Willhelm Graf von Reden.
Die Stadtfreunde 6.9.2002 - Chorzów

Friedrich von Reden - www.August-Kiss.de/Redendenkmal/redendenkmal.html
(bezpośrednio link): www.Slonsk.com

  1. Grupa Miłośników Ziemi Pszczyńskiej (BHG Plesser Land e.V.)
    ma zaszczyt odznaczyć honorowym medalionem Mater Silesia (wg. Augusta Kissa - Amazonka), naszego Stowarzyszenia, za propagowanie domowiny plesskiej, poprzez kontynuację wielkiego mistrza Theodora Kalide, na podstawie którego zrekonstruował model zniszczonego pomnika Friedrich Wilhelm Graf von Reden z 1853 roku:

Augusta Dyrda
rzeźbiarza ziemi Plesskiej z Paprocan/Tychy

Medal można zobaczyć: http://home.t-online.de/home/Koch.Herms/Amazone/amazone.html#medaille


Weitere Texte zum Thema:

Eine Medaille, kann man im Internet sehen:: www.August-Kiss.de  unter: Kiss/Amazone (d)
Hier kann man auch F.W. Graf von Reden nachsehen unter Kiss/Weiteres (3)
oder jetzt direkt linken: http://home.t-online.de/home/Koch.Herms/Amazone/amazone.html#medaille

Peter Karl Sczepanek 
Holzweg 40, 40789 Monheim am Rhein

Monheim/Rh, den 2.8.2002

Tel/Fax 02173-66742
sczepanek@gmx.de
www.Silesiana.gmxhome.de

w Rheinische Post:
www.rp-online.de
search: Sczepanek

Silesia-Info:
www.Slonsk.de
www.Slonsk.com
www.EchoSlonska.com