|
|
|
|
|
22.2.2002 - 24.3.2002 w Monheim am
Rhein
|
Wystawa
22.2.2002 - 24.3.2002 w Monheim am Rhein
Szanowni czytelnicy
Przed Państwem wyczekuje i zaprasza wystawa prac: 70 obrazów i 4 rzeźby górnośląskich artystów,
która odbędzie się w Niemczech, koło Duesseldorfu w Monheim am Rhein w pięknej 500-letniej wieży „Schelmenturm”,w której
3 piętra ozdobione będą przez miesiąc - do 24.3.2002 - śląskością. Jako inicjator tej wystawy pozwoliłem sobie ją zorganizować w
ramach poszukiwań nad lokum dla mojej przyszłej, oficjalnej galerii śląskich artystów, a którą teraz gnieżdżę w moim mieszkaniu.
Taki jest mój cel, i taki postawiła warunek władza miasta, by w takim pięknym miejscu można sprawdzić, czy wogóle jest
zapotrzebowanie na taką, powiedzmy galerię, muzeum czy izbę pamięci górnośląskości, bym powiedział. Mój zbiór obrazów, dorobek w
mozolnym, przez 30-lat, zbieraniu, chcę oficjalnie pozostawić kiedyś Państwu na zawsze. Wielokrotne małe wystawy potwierdziły
popularność tej tematyki na Sląsku jak i za granicą. Były to zawsze moje wystawy akwarel Alfonsa Wieczorka.
Obecnie prezentuję szerszą grupę moich bliskich mi artystów, celem których, jak Państwo
zobaczą, jest pokazanie Górnego Sląska inaczej jak się o nim myśli. Przy tej okazji jest to hołd Alfonsowi Wieczorkowi (1915 - 1997),
który za czasów systemu socjalistycznego w Polsce, na Sląsku nie doczekał nigdy żadnej wystawy. Tematyka jego obrazów to prawda
historyczna z zaszłości historycznej niedawnego nam Sląska z kościółkami drewnianymi od XVII, które jeszcze przetrwały, to pałacyki,
zamki, posiadłości książąt, grafów czy inne już dziś nie istniejące proste nawet zabudowania - obraz tej ziemi ostatnich 200 lat.
Każdy artysta pokazany na tej wystawie ma coś z Wieczorka, realizują nowe nurty i nowe
ich„małe ojczyzny”, gdy tworzą z dala od rodzinnych stron, ale wracają zawsze do swoich tematów ze swoich DOMOWIN, z których
się wywodzą. Ten charakter „Wieczorkowy” dominuje na wystawie w Monheim am Rhein i jest tym samym jednorazowy, obecni malarze
pokazują starą Domowinę i nowe strony, tzw „małą ojczyznę”, gdzie obecnie mieszkają.
Zbiór moich obrazów inspirowł, i dalej mnie ponosi w wigorze też „walki” w
nowej mojej „małej ojczyźnie”, stąd moje publikacje czy poszukiwania nowych dróg dla starej domowiny. Krótki rys twórczości
i jego charakter naszych artystów reasumuję poniżej na podstawie zamieszczonych prac:
Każdy wystawiany artysta jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych albo Architektury, wyjątkiem
jest Wieczorek, który prywatnie po „szkole” pobierał nauki u samego słynnego drzeworytysty z Cieszyna - prof. Pawła Stellera.
Każdy z tych artystów ma wielkie doświadczenia w malarstwie z wieloma krajowymi i zagranicznymi wystawami. Wyjątkiem jest tu też
Wieczork z wiadomych Wam już przyczyn. Nie modną wówczas prawdę historyczną pokazuję obecnie na tej wystawie Alfonsa Wieczorka i jego
kolegów po fachu:
 |
Ireneusz Botor z wraz z żoną
Sonią, z Katowic przedstawiają historię i kulturę śląskiej ziemi od czasów XII w. do dziś. Malunki na płótnie, papierze i
monumentalne na tynkach sklepień kościelnych są ich dziełami jako ślady świetnej przeszłości tej ziemi. Ilustratorzy wielu książek.
Jedna z nich czeka w kolejce - „August Kiss - rzeźbiarz z ziemi pszczyńskiej, z Paprocan”. Dnia 24.3.02 - na finissarzu
tej wystawy zostaną pokazane jego obrazy.
Die kämpfende mythologische AMAZONE mit dem widerspenstigen Panther.
Das Denkmal steht vor dem Alten Museum in Berlin, unser oberschlesisches Wahrzeichen, mit dem Motto:
"Brücke zwischen zwei Welten bauen".
|
| Helena Golda-Błachut z jej pasją,
a nie zawodem, jak sama mówi, wyraża swoje marzenia w bajecznych kolorach, zaś grafiki stanowią perłę obecnej rzeczywistości. Jak i
Botor, stale poszukuje piękna minionych lat. |

Helena Golda-Błachut Mikłów 1998
|
|

Stanisław Szrodorz z synami
|
Stanisław W.Szroborz, chłopak
„z Brady” - Łazisk i Gliwic to wspaniały architekt, który ukazuje zamaszyście, jednym pociągnięciem architekturę wokół
nas otaczającą, na dużych płachtach papieru. Już „Stocznią Gdańską” z 1980 roku pokazał swój nurt, a w Nadrenii
przeobraża się w bujny rozkwit jego „nowej małej ojczyzny” - Duesseldorfu, w typowy dla Szroborza - przeobrażeniu miasta, w
nową, ze starej Synergii. Jego nagromadzona energia ze Sląsku tryska tradycją jego przodków w nowych układach. |
| Małgorzata Leszczyńska-Włodarska z
Katowic, mistrzyni akwaforty, cierpliwie rysującą na płytach miedziowych, jak w dawnych czasach, smaruje kwasem, topi wosk, i wyciska
„soki” na czerpanym papierze, dalej tłoczy z tuszem, upiększa akwarelą dodając duszę jej dzieła. Tak powstają w pracowni
przy udziale z jej mężem, Zbigniewem, prace z lat XVII, XVIII i XIX wieku , ze Sląska Dolnego i Górnego ale i stary Gdańsk, Kraków, na
podstawie rycin z tamtych czasów, głównie E.W.Knippla. |

Akwaforty Małgorzaty Leszczyńskiej-Włodarskiej
|
|

Akwarele Alfonsa Wieczorka
|
Alfons Wieczorek, tyski malarz,
pejsażysta, wspaniałych zim beskidzkich i jesieni śląskich, za jego to sprawą powstała idea tej wystawy, a i medal Kultury 1995,
Miasta Tychy mówi za siebie. |
| August Dyrda, generacja prawie
Wieczorka (1926), rzeźbiarz też tyski.
Z Wieczorkiem stale prowadzili dyskusje o Dunikowskim - mistrzu Dyrdy i Stellerze - mistrzu
Wieczorka. Dyrda rzeźbiarz, wykorzystał łaskę dla niego ówczesnych władz, robiąc Dzierżynskiego, Tito, Koniewa czy Gierka. Dziś
wiele odstawiono na cmentarzysku w Odlewni Gliwickej - a szkoda - bo to też sztuka realizm straconych lat. Dziś robi, wykańcza dzieło
jego wielkiego poprzednika Theodora Kalide z Koenigshuette, rzeźbiąc „Fryderyka von Redena” dla Chorzowian, rzeźba 3
metrowej wysokości w brązie była już przez Polaków dwa razy zniszczona! Dyrda mieszka, gdzie pierwsze światło życia zobaczył sam
wielki paprocański rzeżbiarz August Kiss (1802-1865). I on za życia rzeźbił bohaterów jego czasów, i jego dzieła burzyli w
wyzwolonym Wrocławiu! Taka to historia Sląska i tej wystawy.
August Dyrda z modelem (biały) i rzeźbą przy pracy nad Friedrich von Reden |
 |
Mottem naszej wystawy jest - pokazać Europie nasze stare i nowe „Heimaty”.
Tym samym artyści górnośląscy swoimi pracami stawiają, na swój sposób, nowe drogi do
Europy.
I niech stanowią ogniwo pomostu wschodniej kultury pracy i sprawy na rzecz piękna,
wszystkich nas otaczającego piękna - dla całej Europy nie tylko w roku 2002.
Wystawa - 22.2.2002 - 24.3.2002 w Monheim am Rhein (Duesseldorf).
Zapraszam.
Wiele wystaw Wieczorka zorganizowałem w Niemczech. Mogę je dalej czynić z
prelekcjami o jego, i Sląska perypetiach historycznych, z 400 przeźroczami wielu zakątków naszej DOMOWINY.
Peter Karl Sczepanek
|
|
|
|
|
|